Niedziela. W końcu trochę więcej czasu na wszystko. Nie trzeba działać automatycznie zgodnie z wcześniej ustalonym planem (matko, dobrze że taki w ogóle jest, inaczej byłoby ciężko). Spokojnie można wypić kawę, pobiegać przy świetle dziennym (cudownie), zostawić po myciu włosy, by same wyschły i zrobić pyszny obiad w nieco więcej niż 10 minut (ale też nie pół dnia 🙂 ). Na dziś planuję przygotować jedno z dań Jamiego Olivera. Roloto z dynią i szpinakiem zapiekane w sosie pomidorowym. To nic innego jak lasagne, z tym że makaronu używa się nieco inaczej. Płatów nie układa się płasko w naczyniu, ale zwija w rulony. Wygląda ciekawie i jakże ułatwia to porcjowanie gotowego dania 🙂 A co do połączenia smaków to lepiej być nie może. Moja ukochana, słodkawa dynia piżmowa (można użyć innej) świetnie łączy się ze szpinakiem, słonym serem i lekko pikantnym sosem pomidorowym. Tak właśnie będzie smakowała niedziela 🙂

Continue reading

0
Share

Zawsze marzyła mi się spiżarka. Nadal mi się marzy. Póki co jednak radzę sobie, jak mogę i wypełniam zapasami jedzenia kuchenne szafki. Oj pękają już w szwach. I dobrze. Dzięki temu zawsze mogę coś wyczarować bez wychodzenia do sklepu. A przyznam, że w ostatnim czasie (po uruchomieniu znów dużej aktywności fizycznej) na zakupy po prostu nie mam czasu. Na gotowani czasem też nie za wiele. W takich sytuacjach otwieram ‘spiżarkę’ i wyciągam puszkowe zapasy: ciecierzycę, pomidory, mleczko kokosowe. Po połączeniu z przyprawami (i jeśli akurat mam to ze świeżym szpinakiem) otrzymuję pyszne, sycące CURRY.
Czy jest smaczne? Powiem tak – odkąd przyrządziłam to danie, w mojej ‘spiżarce’ zawsze znajdę puszkę (lub więcej) ciecierzycy, pomidorów i mleczka kokosowego. Zaopatrzcie się i Wy 😉

Continue reading

0
Share

Ostatnio w mojej kuchni pojawiła się  m ą k a   o w s i a n a  i od razu zajęła miejsce obok mojej ulubionej gryczanej. Wygląda na to, że trochę tu zabawi 😉
Mąkę kupiłam w sklepie, gdy tylko na nią trafiłam. Niestety nie jest ona popularna i nie da się jej kupić w każdym hipermarkecie. Na szczęście można ją przygotować samemu, mieląc drobno płatki owsiane, a te można dostać wszędzie (jupi).

Koniecznie spróbujcie naleśników z mąki owsianej! Pasuje do niech słodki jak i wytrawny farsz. Tym razem zdecydowałam się na ten drugi. Przyrządziłam owsiane naleśniki ze szpinakiem, fetą i kurczakiem. Mniam 🙂

Continue reading

0
Share

Jedną z moich ulubionych, szybkich i zdrowych przekąsek (idealnych na kolację) jest SAŁATKA Z MELONEM I WĘDZONYM KURCZAKIEM. Swoje zaistnienie w mojej kuchni dał jej kawałek melona, który całkiem nieplanowanie został przyniesiony ze sklepu 😉 Pojawiło się w mej głowie pytanie, co mogę z nim zrobić poza pokrojeniem i zjedzeniem go tak po prostu, bez towarzystwa żadnego innego produktu. Choć tak jedzony również nie jest zły. Skomponowałam więc bardzo prostą sałatkę, wykorzystując świeży szpinak (można zastąpić sałatą), pomidorki i wędzoną pierś kurczaka. Całość polałam miodowo-musztardowym dressingiem. Macie ochotę spróbować? 🙂

Continue reading

0
Share

M ą k a   g r y c z a n a  stała się moją ulubioną. Co mogliście już zresztą zauważyć przy okazji przepisu na chleb gryczany lub naleśniki z soczewicą. A skoro już mowa o naleśnikach to właśnie na nie wrzucam dziś przepis. Dziś proponuję Wam NALEŚNIKI nie z soczewicą, ale ZE SZPINAKIEM I JAJKIEM SADZONYM. Nie są złożone w kopertę ani zwinięte w rulon. Mają płaską, otwartą formę, którą przybierają typowe francuskie galettes robione zresztą z mąki gryczanej! Całkiem niedawna podróż do Francji zainspirowała mnie do stworzenia galettes we własnej kuchni. Rezultatem jestem bardzo usatysfakcjonowana.

Continue reading

0
Share

Gdy pierwszy raz usłyszałam o cieście ze szpinakiem i bitą śmietaną, zrobiło mi się niedobrze. Nie chciało mi się wierzyć, że tego rodzaju wypiek może być smaczny, a taki właśnie jest.
Szpinak nadaje ciastu wilgoć i piękny, zielony kolor. Z pewnością wzbogaca je też o witaminy i minerały, których próżno szukać w zwykłych ciastach. A co ze smakiem szpinaku? Nie ma go. Szpinak w ogóle nie jest wyczuwany.
Ciasto nie jest słodkie, ani mdłe. Przyjemnym akcentem jest tu owoc granatu, dodający soczystości, rześkości i delikatnej cierpkości. Wychodząc poza oryginalny przepis, dodałam maliny, które świetnie uzupełniają całość.

Szpinakowym ciastem częstowałam już wiele osób, nawet te, którym szpinak przez gardło nie przechodzi. Tym razem przeszedł 😉

Continue reading

1
Share