Tegorocznej jesieni poznałam nowy smak, smak kasztanów jadalnych. Aż wstyd się przyznać, że poznałam go dopiero teraz w swoim domu, a nie 6 lat temu, gdy zwiedzałam Paryż. Ale ale .. lepiej późno niż wcale. Teraz przynajmniej wiem, że gdy natrafię na uliczny stragan z pieczonymi kasztanami to obojętnie przejść nie mogę 🙂 Smak kasztanów zaskoczył mnie i zachwycił. Zarówno pieczone jak i gotowane kasztany konsystencją przypominają ziemniaka, w smaku jednak są dużo słodsze i jakby orzechowe. Niesamowite. Od razu poczułam, że idealne będą do wszelkiego rodzaju placków i omletów. Sprawdziłam to niemal od razu. Potwierdzam – np. do pankejków nadają się świetnie 🙂 W przepisie na śniadaniowe placki kasztany połączyłam z jabłkiem, cynamonem i syropem klonowym. Wyszło bardzo jesiennie.

Continue reading

0
Share

Dziś pierwszy dzień jesieni. Dla mnie to też pierwszy dzień długo wyczekiwanego urlopu, stąd jesiennego smutku nie doznałam. Nie przejmuję się nawet tym, że od rana pada deszcz i jest strasznie ponuro. Mam czas, poczekam na lepszą pogodę i słońce 🙂 Póki co słońce zaserwowałam sobie na śniadanie. Gryczane pancakes z czekoladą bardzo przyjemnie łączą się z rześkim smakiem cytryny. Do tego kwaśny jogurt i słodki mód. Mmmmmm 🙂

Continue reading

0
Share

Wreszcie weekend. Dla niektórych to pierwszy weekend po wakacjach, dla mnie ostatni przed wakacjami 🙂 Już nie mogę się doczekać. A dni jak na złość wloką się okrutnie. Jeszcze chwila, jeszcze moment …  Ale póki co jest w domu. Przede mną i przed Wami piękny weekend. Zacznijmy go równie pięknie. Na śniadanie proponuję placuszki z płatków ryżowych i bananów, bez mąki i cukru. Świetnym dodatkiem są dojrzałe nektarynki smażone w syropie klonowym. Idealne na jutrzejszy poranek 😉

Continue reading

0
Share

Na początek weekendu dwie przyjemności – spanie do oporu i smakowite śniadanko 🙂 Zacznę od pierwszego.
Sen to bardzo istotna część życia. Śpiąc odpoczywamy fizycznie i psychicznie (chyba że męczą nas koszmary). Nasz organizm się regeneruje. W mózgu i mięśniach dokonują się zmiany wynikające z zadań, którymi byliśmy obciążeni w ciągu dnia. Podczas snu intensywnie wydziela się hormon wzrostu (somatotropina), który odpowiada m.in. za przyrost masy mięśniowej, regenerację uszkodzonych tkanek, procesy kościotwórcze i spalanie tkanki tłuszczowej. Zbyt krótki sen uniemożliwia pełną regenerację, co później odbija się na naszym samopoczuciu. Przyjęto pewne normy co do długości snu. Według nich dorosły człowiek (26-64 lata) powinien spać od 7 do 9 godzin na dobę. Osoba intensywnie uprawiająca sport powinna spać jeszcze więcej. Tylko jak to zorganizować? Ja na sen poświęcam ok. 6-7 godzin na dobę (zdarza się, że z przerwami). Czuję, że jest to za mało, ale nie bardzo mogę to zmienić. Praca, przejazdy dom-praca-dom, zakupy, sprzątanie, gotowanie, spożywanie i trenowanie … na spanie nie zostaje już za dużo czasu. W weekendy mogę sobie odbić, chociaż wtedy szkoda mi czasu na spanie, zwłaszcza, gdy dni są pogodne. Wstaję więc ok. 8 czyli o godzinkę czy dwie później niż w tygodniu. Jest to wystarczająco mocno odczuwalne, a dnia za dużo nie tracę.
Przyjemność nr 2 – śniadanie. Jak jest ważne dla organizmu już chyba wszyscy wiedzą. Staram się więc, by było ono pożywne i zdrowe. Ale pozwalam sobie czasem na szaleństwo. Poranek to pora, gdy można sobie pozwolić na pewne żywieniowe grzeszki. Przez cały dzień jesteśmy w stanie spalić nadmiar przyjętych kalorii 😉 Zwłaszcza, gdy dzień będzie bardzo aktywny. A ten taki właśnie planuję – szosa, bieganie …  Bo równiutko za tydzień start w triathlonie.
Więc co na sobotnie śniadanko? To może … PLACUSZKI SEROWE z SOSEM JAGODOWYM. Yammi yammi 🙂 Są niesamowicie delikatne, puszyste. Przypominają masę sernikową. Cudownie 🙂 I wcale nie są tak napchane niezdrowymi kaloriami. Zarówno placki jak i sos nie są zbyt słodkie. Cukier ograniczyłam do minimum. Właściwie występuje tu tylko miód. Gdyby brakowało słodkości, można gotowe już placki polać miodem lub syropem klonowym.

Continue reading

0
Share

Jak to jest, że przez pięć dni w tygodniu mamy problem ze wstaniem do pracy, a gdy przychodzi weekend to i bez budzika możemy wstać przed siódmą? Dziś przeszłam samą siebie – wstałam o piątej! Z obserwacji zaokiennej wynika, że jestem jedyną osobą na osiedlu, która pogardziła snem 😉 Przede mną dłuuuga, wolna sobota! I zacznę ją przyjemnie – PLACUSZKAMI owsiano-pomarańczowymi z mleczkiem kokosowym.

Continue reading

0
Share

Jakże cudowne są weekendy. To czas, kiedy wreszcie można się wyspać (tak jak dziś – do godz. 11). A gdy już się wstanie, to nie trzeba się nigdzie spieszyć i, co najlepsze, można spokojnie zjeść śniadanie. Tylko w weekendy mogę przyrządzić jajecznicę, jajka na miękko czy świeżo usmażone placuszki. Na dzisiejszy, piękny, sobotni poranek przygotowałam PANCAKESy. Ale nie te klasyczne, tak dobrze wszystkim znane, lecz w wersji fit – bez dodatku mąki, cukru i proszku do pieczenia. To bardzo zdrowe, smaczne i niezwykle łatwe danie do przyrządzenia. Jestem przekonana, że jak ich zasmakujecie, to szybko zapragniecie ponownie ujrzeć je na swoich talerzach 😉

Continue reading

0
Share