Tegorocznej jesieni poznałam nowy smak, smak kasztanów jadalnych. Aż wstyd się przyznać, że poznałam go dopiero teraz w swoim domu, a nie 6 lat temu, gdy zwiedzałam Paryż. Ale ale .. lepiej późno niż wcale. Teraz przynajmniej wiem, że gdy natrafię na uliczny stragan z pieczonymi kasztanami to obojętnie przejść nie mogę 🙂 Smak kasztanów zaskoczył mnie i zachwycił. Zarówno pieczone jak i gotowane kasztany konsystencją przypominają ziemniaka, w smaku jednak są dużo słodsze i jakby orzechowe. Niesamowite. Od razu poczułam, że idealne będą do wszelkiego rodzaju placków i omletów. Sprawdziłam to niemal od razu. Potwierdzam – np. do pankejków nadają się świetnie 🙂 W przepisie na śniadaniowe placki kasztany połączyłam z jabłkiem, cynamonem i syropem klonowym. Wyszło bardzo jesiennie.

Continue reading

0
Share