Chorizo jest dla mnie niezwykłą kiełbasą. Hiszpański hit 🙂 Sama w sobie mnie nie urzeka. Chyba jest zbyt tłusta. Ale … obróbka cieplna zmienia ją diametralnie. Dodana do smażonych lub pieczonych potraw nadaje im ciekawego, intensywnego smaku. Wystarczy dodać jej niewielką ilość, by totalnie zmienić smak potrawy. Wychodzi na to, że używam chorizo jako przyprawy. W sumie tak jest. Nie gra ona u mnie pierwszych skrzypiec, ale trudno mi sobie teraz wyobrazić niektóre dania bez jej użycia. Idealnie mi pasuje do dyni np. w risotto z dynią albo makaronie z dynią. Świetnie też nadaje się na pizzę. Moim zdaniem to najlepsza kiełbasa na pizzę. Koniecznie spróbujcie! Tym razem spróbowałam chorizo w wersji smażonej z łososiem. Przepis pochodzi z ostatniej książki Jamie’go Olivera. No i jak to u Jamie’go – prosto i baaardzo smacznie 🙂

Continue reading

0
Share