,

Uświadomiłam sobie ostatnio, że na kanapce można położyć wszystko. Nie tylko ser, szynkę, dżem, twaróg czy pasztet. Świetne są wszelkiego rodzaju smarowidła, pieczone warzywa a nawet owoce. Ukochałam sobie kanapki z dodatkiem owoców, bo są słodkie, a słodkości uwielbiam. Nie zawsze jednak mam ochotę na dżem,  a nawet jeśli mam, to blokuje mnie świadomość ilości cukru w jego składzie (chyba że użyję bezcukrowego). Cudne jest połączenie wędzonego bądź pleśniowego sera z winogronami czy gruszką. Tym razem pod nóż poszła nektarynka.

Continue reading

0
Share

Chleba naszego powszedniego … upiecz sobie. Warto mieć sprawdzony przepis na dobry chleb, by móc wykorzystać go w sytuacjach kryzysowych jak np. zamknięty sklep lub po prostu cieszyć się smakiem dobrego pieczywa bez wychodzenia z domu do piekarni. Na ten przepis natknęłam się, buszując wśród przepisów Kwestii Smaku. Chleb wyszedł za pierwszym razem i od razu mnie zachwycił. Był wyrośnięty, miał ładna strukturę i delikatny smak, puszysty, ale nie napompowany powietrzem. To chleb treściwy, który zachowuje świeżość przez kilka dni – na pewno przez 3, potem znika 😉 Od tego pierwszego razu upieklam go już wiele razy. Udaje się za każdym razem! Dla własnych potrzeb, a raczej wygody, zmodyfikowałam przepis w zakresie czasu wyrastania. Nie podchodzę do ciasta co kilkadziesiąt minut (kto by miał na to czas). Zostawiam je w spokoju na dłuższy czas i zajmuje się nim dopiero, gdy odpowiednio wyrośnie.

Continue reading

0
Share

Kto nie lubi długich weekendów, no kto? Zwłaszcza takich z ładną pogodą. Dopiero co skończył się jeden, a tu już kolejny weekend. Dla mnie i ten jest długi. Wybywam w Polskę na kolejne tri-zawody. To już ostatnie w tym sezonie startowym. Ostatnie i chyba najważniejsze. To moje drugie podejście do 1/2 Ironmana. Oczekiwania mam duże, bo miejsce sprzyja dobrym wynikom, a i formę chyba mam nie gorszą niż przed wcześniejszym startem na takim dystansie. Cóż, zobaczymy. Co będzie to będzie. Na pewno dam z siebie wszystko 🙂 Koła napompowane, paznokcie pomalowane … jestem gotowa 😉

A wracając do weekendów. Korzystajmy z pogody, z długich jeszcze dni i wciąż stosunkowo ciepłych wieczorów. Grill ze znajomymi to prześwietna opcja. Poza kiełbaską wrzućmy na ruszt ugotowane kolby kukurydzy, cukinię i (mój ukochany) ser halloumi. Sałatka z grillowanymi plastrami sera halloumi to smakowity dodatek do grillowanych mięs. Dobra też bez takiego towarzystwa.

Continue reading

0
Share

Od niedawna bacznie przyglądam się węglowodanom, które znajdują się w spożywanych przeze mnie posiłkach. Okazuje się, że strasznie ich dużo. To, że w pszennych bułeczkach jest ich sporo, to nawet można się domyślić, ale w takiej zdrowej kaszy gryczanej czy ryżu? Tam jest ok. 70 g węglowodanów w 100 g produktu. Jacie! Węglowodany to podstawowe źródło energii. Jasne. Niezbędne są w diecie aktywnych fizycznie osób. Oczywiście. Ale za duża ich ilość dodaje nie tylko energii, ale i falujących w biegu boczków 😉 Postanowiłam trochę pozmieniać codzienne menu, eliminując trochę ‘węgli’.
Dieta niskowęglowodanowa wyklucza mączne wypieki (ciasta, pieczywo), makarony, owoce, słodycze … ajajaj. Nie oznacza ona jednak kategorycznej eliminacji pysznych rzeczy. Dozwolony jest nabiał (twaróg, jaja, jogurt), pseudo mąki (kokosowa, migdałowa), warzywa czy mięso. Mając to na uwadze, upiekłam pyszny, wilgotny sernik. Nie ma w nim kruchego spodu czy innego ciasta. Nie ma wysokowęglowodanowej mąki. Jest jednak trochę cukru i naładowana węglami polewa. Można by z tego zrezygnować, ale … bez przesady 🙂

Continue reading

0
Share