No i przyszła piękna jesień. Taka, jak być powinna – słoneczna i ciepła. Przyjemna. Uwielbiam takie poranki, jak ten dzisiejszy. Tym bardziej, że jest piątek, a ja nie muszę iść do pracy 😉 By nie marnować pogodnego 20160923_083739dnia, wstałam skoro świt, wypiłam kawkę i udałam się na poranny, długi spacer. Ciepłe promienie słońca przebijały się przez chodne powietrze. Rosa moczyła nogi. Pięknie było, nostalgicznie troszkę. I pusto. Byłam tylko ja, słońce, zieleń (wciąż zielona, choć już mniej), pies i … ślimak 🙂 W takich momentach czas płynie jakby wolniej. A widać więcej. I można pomyśleć o różnych rzeczach, o wszystkim i o niczym. W drodze do domu myślałam już o bardziej przyziemnych sprawach. O śniadaniu 🙂

Śniadanie, by rozgrzać organizm i pobudzić do działania, powinno być ciepłe (tj. wcześniej ugotowane). Jesienią zwłaszcza. Na dziś wybrałam płatki jaglane gotowane na mleku z dodatkiem miodu, prażonych orzechów włoskich i smażonych śliwek z cynamonem. To takie jesienne smaki. Kwaskowate owoce pięknie łączą się ze słodkim miodem i aromatycznym cynamonem.

Ja to pyszne śniadanie zafundowałam sobie dziś. Normalnie w piątkowy poranek większość z nas może sobie jednak pozwolić co najwyżej na kanapkę jedzoną pospiesznie przy biurku czy w aucie. Ale jutro będzie sobota, a to dla większości wolny dzień. I można sobie pozwolić na przyrządzenie ciepłego śniadania i spokojne jego spożycie w miłej atmosferze. Poranki powinny być miłe 🙂

Continue reading

0
Share

Mój powrót z wakacji pięknie zgrał się z końcem lata. Dziś pierwszy dzień jesieni. I to jest piękny dzień, rześki, ale bardzo słoneczny. Jak dobrze, że mam jeszcze kilka dni urlopu i beztrosko mogę spać do 8, niespiesznie pić pyszną kawę, a potem spacerować z pieskiem po skąpanych w słońcu polach. Jesień będzie piękna!

Wracając jednak do wakacji. Tegoroczne miały zapewnić mi przede wszystkim pełny odpoczynek. Miesiące pełne treningów i duża ilość pracy zawodowej dały w kość. Jak lubię aktywny wypoczynek, tak ten chciałam, żeby zbyt aktywny nie był. Miał to być po prostu błogi  r e l a k s. Wybór padł na … Kretę. Decyzja zaskakująca. Nie jestem zwolenniczką wyjeżdżania przez lata w te same miejsca. Na świecie jest przecież tyle do zobaczenia. Na Krecie urlopowałam się już dwukrotnie, a mimo to zdecydowałam się pojechać tam trzeci raz. Zamierzałam wypocząć w znanych mi miejscach i ewentualnie poznać kilka nowych zakątków, przypomnieć sobie ulubione potrawy i zasmakować nowych. Nie spodziewałam się wielu nowości. A jednak było ich sporo. Nie sądziłam, że tyle jeszcze można wycisnąć z tej niewielkiej wyspy 🙂

s0821112 Continue reading

0
Share

Lubię i uprawiam gotowanie raczej szybkie. Nie przepadam za mozolnym, długim pichceniem. A tu proszę, pokusiłam się o przygotowanie własnego, domowego dżemu. I to w wersji nie najszybszej, bo tradycyjnej – długo smażonej. Nad garnkiem z owocami stałam 3 dni! Każdego dnia po 1,5 godziny. W efekcie mam kilka słoiczków nie byle jakiego dżemu – dżemu z winogron. Próżno szukać takiego w sklepie. Do dżemu nie używałam żelatyny, pektyny czy innych dodatków. Owoce smażyłam tylko z cukrem i odrobiną goździków i wanilii. W rezultacie otrzymałam dżem bardzo gęsty, słodki i zaskakująco ciemny. Użyte jasne winogrona przypominają wiśnie. Daleko im do swojego pierwotnego wyglądu.
Przygotowanie dżemu z tego przepisu jest bardzo proste, ale niestety dość mozolne. Mimo to warto poświęcić trochę czasu, by moc później rozkoszować się smakiem oryginalnego dżemu.

Continue reading

0
Share

Wreszcie weekend. Dla niektórych to pierwszy weekend po wakacjach, dla mnie ostatni przed wakacjami 🙂 Już nie mogę się doczekać. A dni jak na złość wloką się okrutnie. Jeszcze chwila, jeszcze moment …  Ale póki co jest w domu. Przede mną i przed Wami piękny weekend. Zacznijmy go równie pięknie. Na śniadanie proponuję placuszki z płatków ryżowych i bananów, bez mąki i cukru. Świetnym dodatkiem są dojrzałe nektarynki smażone w syropie klonowym. Idealne na jutrzejszy poranek 😉

Continue reading

0
Share