stek z pieczonym batatem

Niedziela minęła mi niezwykle aktywnie. Około południa miałam za sobą treningową zakładkę (35 km na szosie, 5 km biegu), a w nogach  jeszcze wczorajszy Bieg o Puchar Burmistrza Siechnic (10 km). Wszystko to w meeega słońcu i przy wysokiej temperaturze. Za tydzień bowiem (ajajaj to już tylko tydzień) odbędzie się mój pierwszy w tym sezonie start w triathlonie na dystansie 1/4 IM. Tę samą imprezę z zeszłego roku wspominam z wielkim sentymentem. To był mój pierwszy triathlon i od razu w niełatwych warunkach. Było nadzwyczaj gorąco i duszno. Żar płynął z nieba. Na tegoroczną edycję czekałam cały rok – pełna radości i sportowego podniecenia 🙂 Zupełnie zapomniałam już jak wtedy było ciężko. Do wczoraj … Oprzytomniałam, gdy przemierzałam biegiem kolejne kilometry wczorajszej imprezy biegowej, jak i dzisiejszego treningu. W krytycznych momentach przychodziły do głowy myśli “po co ja to robię”, “to przecież w ogóle nie jest przyjemne”, “a mogłabym teraz nic nie robić”. Oj złe to myśli 😉 Na szczęście wszystkie treningi kończą się wielką satysfakcją i poczuciem spełnienia. Nagroda za wysiłek jest wystarczająco duża, by zapomnieć o bólu i nieprzyjemnościach z chwil wcześniej. A razem z tą wielką satysfakcją przychodzi wielki głód 🙂 Oczywiście istotnym jest to, co w takiej sytuacji, ten głód ma zaspokoić. Najlepiej duża porcja białka i witamin czyli np.  s t e k   z   w a  r z y w a m i. Czyż to nie idealny, niedzielny obiad? Zadowoli nawet wiernego fana schabowego z ziemniakami 😉

Składniki (na 2 porcje):

  • 2 steki wołowe (u mnie tym razem z łopatki)
  • 1 duży batat
  • 150 g twarożku (np. rozdrobniony serek wiejski)
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • gałązka świeżego rozmarynu (opcjonalnie)
  • cukinia i marchewka na ciepłą sałatkę

Nieobranego batata dobrze umyć pod bieżącą wodą. Przekroić wzdłuż na pół i ułożyć na blasze wyłożonej folią aluminiową (skórką do dołu). Posypać solą. Na wierzch położyć świeży rozmaryn (opcjonalnie). Piec 40 min. w temperaturze 200°C.

Cukinię umyć, marchewkę obrać. Oba warzywa pokroić za pomocą kuchennej mandoliny na długie, cienkie plastry. Oprószyć pieprzem i smażyć na patelni (najlepiej grillowej) aż będą zrumienione i miękkie.

Mięso opłukać i porypać z jednej strony solą. Smażenie (najlepiej na patelni grillowej) rozpocząć od posolonej strony. Następnie posolić drugą stronę. Steki smażyć po kilka minut z każdej strony do ulubionego stopnia wysmażenia (u mnie po 2 min. z każdej strony).

Gotowe steki nałożyć na talerze. Dołożyć połówki upieczonych batatów. Na bataty nałożyć po łyżce twarożku i posypać posiekanym szczypiorkiem. Podawać z ciepłą sałatką z grillowanej cukinii i marchewki.

 

S0033199

S0063205

Share

About Doris

Ludzie dzielą się na tych, którzy jedzą, by żyć i na tych, którzy żyją, by jeść. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych drugich.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *