Zawsze marzyła mi się spiżarka. Nadal mi się marzy. Póki co jednak radzę sobie, jak mogę i wypełniam zapasami jedzenia kuchenne szafki. Oj pękają już w szwach. I dobrze. Dzięki temu zawsze mogę coś wyczarować bez wychodzenia do sklepu. A przyznam, że w ostatnim czasie (po uruchomieniu znów dużej aktywności fizycznej) na zakupy po prostu nie mam czasu. Na gotowani czasem też nie za wiele. W takich sytuacjach otwieram ‘spiżarkę’ i wyciągam puszkowe zapasy: ciecierzycę, pomidory, mleczko kokosowe. Po połączeniu z przyprawami (i jeśli akurat mam to ze świeżym szpinakiem) otrzymuję pyszne, sycące CURRY.
Czy jest smaczne? Powiem tak – odkąd przyrządziłam to danie, w mojej ‘spiżarce’ zawsze znajdę puszkę (lub więcej) ciecierzycy, pomidorów i mleczka kokosowego. Zaopatrzcie się i Wy 😉

Continue reading

0
Share