Są czasem takie dni, kiedy ma się ochotę na nieokreślone coś, a w głowie brak pomysłu, czym to coś może być. W takich sytuacjach zamykam swój zeszyt z przepisami i rzucam się w wir poszukiwań. Najczęściej wertuję wtedy książkę Jamie’go Oliver’a “15 minut w kuchni”. Uff, na szczęście zostało mi jeszcze kilka nieprzetestowanych z niej przepisów.

Tym samym dziś na moim stole pojawiły się RACUCHY Z RICOTTY W SOSIE POMIDOROWYM w towarzystwie soczystej sałatki z cukinii. Spróbujcie ich i Wy. Polecam!*

*mięsożerny mężczyzna przyznał, że nie brakuje mu w tym daniu mięsa
Continue reading

0
Share

Niedziela bez ciasta? eee….ciasto musi być! 🙂 Najlepiej takie, które nie wymaga pieszczenia się z nim i ciągłego go pilnowania podczas pieczenia. Zdecydowałam się na KRUCHE CIASTO ZE ŚLIWKAMI. Jest rzeczywiście kruche i rzeczywiście ze śliwkami, tylko śliwkami. Brak tu kremu czy bezy. Zdecydowanie więc nie należy do ciast ‘mokrych’, ale nie jest też tak kaloryczne i ciężkie jak takie właśnie ciasta.

Continue reading

0
Share

W kalendarzu od kilku dni jest jesień. Pogoda rzeczywiście nie jest już letnia. Nie ma upałów, noce są chłodne, ale ale … to jeszcze nie czas na siedzenie w domu pod ciepłym kocem 😉 Pogoda wciąż dopisuje, więc korzystajmy z tego! Zjedzmy obiad na świeżym powietrzu. Ba! Przygotujmy obiad na świeżym powietrzu! 🙂 Sezon grillowy jeszcze się nie skończył.

Dziś na ruszt idzie PSTRĄG. Grillujmy!

Continue reading

0
Share

Dziś z serii “pysznych i pożywnych śniadań” – KANAPKA z łososiem, jajkiem i awokado.

Z całą pewnością nie jest to niskokaloryczny posiłek, ale na szczęście śniadanie takim być nie musi 🙂 Jest za to niezwykle odżywczy, bo bogaty w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, witaminy z grupy B, witaminę A, C, D, E oraz pierwiastki takie jak jod, potas, fosfor, fluor, selen, cynk. Samo zdrowie!

Continue reading

0
Share

Czy Wy też, idąc do sklepu po jedną rzecz, wychodzicie z niego z wypełnionym po brzegi koszykiem? Hahaha. Jakbym się nie starała to nie potrafię trzymać się listy zakupów. Zawsze, ale to zawsze, kupuję coś z poza niej. Oczywiście tylko to, co na pewno się przyda 😉 albo chociaż ciekawie wygląda. Co poradzić, skoro lubię przechadzać się między sklepowymi regałami, oglądać opakowania i czytać etykiety. Nie ma szans, żeby coś nie przykuło mojej uwagi i nie trafiło do koszyka. Hm, i stąd moja pozorna niepostępowość. Codziennie latam z siatami ze sklepu. A mogłabym, siedząc wygodnie w fotelu, popijając gorącą herbatę, klikać w klawiaturę w jakimś e-sklepie. Wybór przecież taki sam, ceny te same, a nawet lepiej, bo miły Pan wniósłby te siaty do mojej kuchni. Spróbowałam. Świetne to, ale … nie weszło w krew 😉

Nawiązując do tego przydługiego wstępu, wybrałam się o poranku do sklepu po bułki. Wróciłam z bułkami i … kurkami [i z wieloma innymi rzeczami oczywiście]. Pozostało jedynie pomyśleć co z nich zrobić. I wymyśliłam TARTĘ Z KURKAMI I KOZIM SEREM. Kilka składników, niewiele pracy, a posiłek wyszedł pyszny i sycący.
Continue reading

0
Share

Ach, jakże świetne są podróże! Cudownie jest jeździć po świecie i poznawać go nie tylko oczyma ale i językiem. Próbowanie lokalnych potraw jest tym, bez czego nie wyobrażam sobie wyjazdów. Ba! To ich podstawa. Jadąc gdzieś, jestem ogromnie ciekawa krajobrazu, architektury, ludzi, ale chyba najbardziej tego, co ci ludzie jedzą. Niejednokrotnie przekonałam się, że czasem dziwnie brzmiące, a nawet dziwnie wyglądające, potrawy są niesamowicie pyszne. Niejednokrotnie też zaskakiwały mnie połączenia składników, które z pozoru do siebie nie pasują, a zestawione ze sobą dają niesamowicie ciekawy, przyjemny smak. Nie zawsze oczywiście. A jednak zdarzają się dania, które mi nie podeszły i których nie zjadłbym po raz drugi 😉 Ale i tak uważam, że warto próbować. A ci, którzy dobrowolnie z tego rezygnują (ze strachu, uprzedzenia albo po prostu braku potrzeby próbowania), wiele tracą. I tak bycie na Krecie i nie spróbowanie jagnięciny czy staka jest jak bycie na Krecie tylko jedną nogą. Wrażeniami z Krety właśnie chciałam się z Wami podzielić.

S0111011 (2)

Continue reading

0
Share

Hm, stwierdzam, że pieróg to super wytwór. Taki prosty, może trochę brzydki, ale taki dobry. I jakie daje możliwości. Możemy zrobić tyle rozmaitych wariantów pierogów. Z mąki pszennej, orkiszowej, razowej, ryżowej. Wnętrze budują sery, mięso, warzywa, owoce. Uwielbiam pierogi ruskie (ba! kto nie lubi?), ale lubię też niecodzienne smaki, więc kombinuję. I tak ukochałam sobie PIEROGI Z SOCZEWICĄ. Z całego serca polecam zrobić i skosztować. Są sycące, pożywne, lekko pikantne. Świetne w zestawieniu z łagodną śmietaną.

Continue reading

0
Share

 

Niby ciasto, niby chleb, a tak naprawdę nie jest ani jednym ani drugim.
Nie specjalnie pasuje obłożenie go plasterkiem szynki czy sera żółtego. Nie jest to też słodkie ciasto, które chętnie zajada się do kawki. Jednak zdecydowanie do tego jest mu bliżej.Jest to zbity, acz nie twardy, wypiek o lekko orzechowym smaku i przyjemnym, korzennym aromacie. Wybornie smakuje z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym.
Continue reading

0
Share